Cześć, Biegowe Świry! 👋
Jeśli śledzicie moją przygodę z trail runningiem, wiecie, że od butów wymagam maksymalnej przyczepności, komfortu i bezpieczeństwa. Szczególnie na ultra dystansach w górach, gdzie jeden fałszywy krok może kosztować naprawdę sporo. Po wielu kilometrach spędzonych na szlakach mogę śmiało powiedzieć: Hoka Speedgoat 5 to prawdziwy game changer!
Marka Hoka kolejny raz udowodniła, że potrafi wyznaczać nowe standardy w świecie butów trailowych. Włożyłam je na nogi, przetestowałam w błocie, na kamieniach i podczas długich, górskich wybiegań. Oto moje szczere wrażenia.
Spis treści
Podeszwa, która zapewnia niezawodny uścisk – Vibram Megagrip
Sedno innowacji w modelu Hoka Speedgoat 5 leży w podeszwie zewnętrznej. Producent postawił na agresywny bieżnik z legendarnej gumy Vibram Megagrip. 5-milimetrowe kołki są rozmieszczone tak, by gwarantować niesamowitą trakcję zarówno na suchym, kamienistym zboczu, jak i na mokrej, błotnistej ścieżce.
Muszę przyznać, że ta przyczepność dała mi ogromną pewność siebie. Pamiętacie to uczucie poślizgu na luźnym żwirze? W Speedgoat 5 jest ono minimalne. Podczas testów miałam wrażenie, że buty dosłownie „kleją się do skały” – co przekłada się na realne bezpieczeństwo w trudnym, skalistym terenie.
Amortyzacja i techniczne smaczki – komfort w każdym kroku
Na pierwszy rzut oka Hoka Speedgoat 5 to typowa, „hokańska” konstrukcja z maksymalną amortyzacją. To zasługa lekkiej, a jednocześnie niezwykle efektywnej pianki CMEVA (Compression-Molded EVA) w podeszwie środkowej. Od razu poczułam, że moje stawy w końcu dostały solidne wytchnienie.
Co istotne, but charakteryzuje się niskim dropem 4 mm, który wspiera naturalne przetaczanie stopy i bardziej zrównoważony krok. Mimo dużej amortyzacji (31 mm na pięcie, 27 mm na palcach w wersji damskiej), Speedgoat 5 zachowuje zaskakującą dynamikę. Brak sztywnej płytki ochronnej wcale nie przeszkadza – grubość podeszwy świetnie izoluje od ostrych kamieni i korzeni.
Cholewka i dopasowanie – wygoda prosto z pudełka
Hoka wzięła sobie do serca uwagi do poprzednika i znacząco poprawiła cholewkę. W modelu Hoka Speedgoat 5 zastosowano nową, przewiewną engineered mesh, która zapewnia świetną wentylację i jest wyjątkowo lekka.
Największe zaskoczenie? Brak okresu „rozchodzenia”! Od pierwszego kroku buty idealnie dopasowały się do moich stóp – bez obtarć, ucisków czy dyskomfortu. To rzadkość w butach o tak solidnej amortyzacji. Lekkość modelu Speedgoat 5 przekłada się też na większą dynamikę biegu i mniejsze zmęczenie nóg na długich trasach.
A do tego – wygląd! Hoka znowu nie zawiodła. Ich charakterystyczne, energetyczne kolory sprawiają, że bieg w górach nabiera jeszcze więcej stylu.

Co Hoka Speedgoat 5 robi lepiej niż poprzednik (Speedgoat 4)?
Wielu z Was pyta, czy warto przesiąść się na nowy model. Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Hoka Speedgoat 5 to zauważalny krok naprzód względem „czwórki”.
Zanim jednak przejdę do konkretów, warto podkreślić, że zmiany nie są kosmetyczne – widać je w wadze, stabilności i komforcie, co szczególnie docenią ultrasi.
Oto, co nowy Speedgoat 5 robi lepiej niż poprzednik:
- Lżejsza waga: Nowy design cholewki i zoptymalizowana pianka sprawiły, że but jest wyraźnie lżejszy – a to ogromny plus na trasach powyżej 40–50 km.
- Większa stabilność w śródstopiu: Wzmocnione elementy konstrukcyjne lepiej trzymają śródstopie i ograniczają niekontrolowane ruchy na technicznych zboczach.
- Poprawiona wentylacja: Nowa siateczka odprowadza ciepło znacznie skuteczniej, dzięki czemu stopy pozostają suche nawet podczas długich podbiegów.
Wady i zalety Hoka Speedgoat 5
Każdy model ma swoje mocne i słabsze strony. Poniżej zebrałam to, co w Hoka Speedgoat 5 pokochałam od pierwszego biegu, oraz to, co mogłoby być jeszcze lepsze.
Najpierw kilka słów wprowadzenia – mimo drobnych mankamentów, bilans zdecydowanie wychodzi na plus. To buty, które po prostu robią robotę w górach!
Zalety (Love it!)
- ⭐ Niezrównana przyczepność: Vibram Megagrip z 5 mm kołkami to absolutny top – buty „kleją się” do skał i błota.
- 💪 Wygoda od pierwszego kroku: Nie wymagają „rozchodzenia”, a dopasowanie jest niemal idealne.
- 🚀 Lekkość i dynamika: Niska waga pomaga utrzymać tempo nawet na końcówce ultra.
Wady (Could be better!)
- ❌ Trwałość cholewki: Po kilku miesiącach intensywnego używania pojawiły się delikatne ślady zużycia w newralgicznych miejscach.
- ❌ Wysoki profil podeszwy: Świetna amortyzacja, ale osoby z problemami ze stabilizacją mogą czuć się mniej pewnie na bardzo technicznych zboczach.
- ❌ Sznurówki: Płaskie, szerokie sznurówki potrafią się luzować – warto zawiązywać na podwójny supeł.
Werdykt blogerki – idealny partner w terenie?
Podsumowując: Hoka Speedgoat 5 to buty, które świetnie sprawdzają się w górach i na długich, wymagających dystansach. Oferują wyjątkową amortyzację, pewny krok i lekkość, która naprawdę robi różnicę.
Mimo drobnych minusów, jak trwałość cholewki, ich jakość i komfort biegu stoją na bardzo wysokim poziomie. Dla mnie to model, który pozwala zapomnieć o stopach i skupić się na trasie – dokładnie tego oczekuję od butów trailowych.
Jeśli szukasz obuwia, które zapewni Ci stabilność, bezpieczeństwo i czystą radość z biegania, Hoka Speedgoat 5 to strzał w dziesiątkę!
A Wy, biegłyście/biegliście już w Speedgoat 5? Jakie są Wasze wrażenia z Vibramu? Dajcie znać w komentarzu!









Jedna odpowiedź
Bardzo dobre buty!